czwartek, 24 stycznia 2013

Arlathan: część druga

Pytanie, co stało się z Arlathanem? Niestety, nie wiemy tego. Nawet ci spośród nas, którzy znają pradawną wiedzę, nie mają pojęcia, co naprawdę nastąpiło. Mamy jedynie opowieści o dniach tuż przed upadkiem i baśń o kaprysach bogów.
Elfy spały, a świat ludzi zmieniał się cały czas. W miejsce klanów i plemion pojawiło się potężne imperium zwane Tevinter, które (nie wiemy, dlaczego) ruszyło na podbój Elvhenanu. Gdy ludzie wdarli się do wielkiego miasta Arlathan, nasz lud, bojąc się chorób i utraty nieśmiertelności, zdecydował się uciekać, zamiast walczyć. Imperium Tevinter, mające na swych usługach magię, demony, a nawet smoki, przemaszerowało przez Arlathan, burząc domy, galerie i amfiteatry, które stały tam od niepamiętnych wieków. Nasz lud wzięto w niewolę, a kontakt z ludźmi przyspieszył bieg krwi w ich i żyłach tak, że w końcu każdy, kogo schwytano, stawał się śmiertelny. Elfy wzywały swych dawnych bogów, lecz ci milczeli.
Co do tego, dlaczego nie odpowiedzieli na błagania, przetrwała jedynie legenda. Mówi się, że Fen’Harel, Straszliwy Wilk i Pan Oszustów, stanął przed obliczem przedwiecznych bogów dobra i zła i zaproponował im pakt. Bogowie dobra mieli oddalić się w niebiosa, a władcy zła do najgłębszej otchłani, nigdy więcej nie musieli walczyć o tę samą ziemię. Bogowie nie wiedzieli jednak, że Fen’Harel zamierzał ich zdradzić, a nim się zorientowali, byli już na dobre zamknięci w swych nowych domenach, skąd nigdy już nie mogli wpłynąć na krainy śmiertelników. Oczywiście jest to tylko baśń, lecz elfy, które podróżują po Zaświatach, mówią, że Fen’Harel wciąż grasuje w świecie snów, czuwając nad bogami, by nie zbiegli ze swych więzień.
Tak czy inaczej, Arlathan upadł z winy ludzi, których niegdyś uważano za zwykłe szkodniki. Mówi się, że magistrowie z Tevinter użyli potężnych mocy, by sprawić, że sama ziemia pochłonęła Arlathan, a wraz z nim niezliczone eony wiedzy, kultury i sztuki. Pozostały nam już tylko wspomnienia.

Upadek Arlathanu, według opowieści Gisharela, opiekuna dalijskiego klanu Ralaferin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz