sobota, 26 stycznia 2013

Błąd Irvinga

Poszedłem dziś śladem kolejnej uczennicy i ujawniłem jej skłonności w kierunku magii krwi. Wieża jest miejscem, gdzie popierane są pewne konkretne idee, co ma swoje dobre i złe strony. Uczniowie uważają, że się nimi bawimy. Prawda jest dużo bardziej skomplikowana i ma swój jasno określony cel. Jednostki odbiegające od normy muszą zostać ujawnione jak najwcześniej. W przeciwnym razie ucierpi cały Krąg.
Uldred bardzo nam pomógł w identyfikacji oznak, których należy szukać. Jego umiejętności, gdy idzie o manipulację, są godne podziwu. Myślę, że uczniów by zaszokowały. Muszę zorganizować rekolekcje, by z jego umiejętności mogli skorzystać także inni zaklinacze.

— fragment dziennika Pierwsza Zaklinacza Irvinga.

1 komentarz:

  1. Na czym polegał ten błąd? Że zaufał Uldredowi, przez co nie zauważył jego skłonności ku magii krwi,a przez to nie wykrył siatki apostatów w Kręgu, czy w tym, że sam nic złego w owej magii nie widział a przeciwstawiał się jej tylko po to by się nie narazić Zakonowi?

    OdpowiedzUsuń