czwartek, 24 stycznia 2013

Cierń Martwych Bogów

W chwili uderzenia ostrze Szarego Strażnika, który zabił Totha, arcydemona ognia, rozpadło się na trzy odłamki. Po bitwie pod Upadkiem Łowcy Strażnicy zabrali swego brata do Weisshaupt, aby urządzić mu pochówek godny bohatera. Nikt nie trudził się, aby zabrać połamany miecz.
Odłamki broni przez całe lata leżały zapomniane na polu walki. Stal została wytrawiona skażoną krwią martwego boga. W końcu znalazła je pewna kobieta z Nevarry, która szukała wśród kości swego syna. Sprzedała je za dziesięć miedziaków kowalowi, nieświadoma, czym tak naprawdę były.
Kowal natomiast wiedział doskonale, że kupuje coś więcej niż zwykły złom. Z odłamków wykonał trzy identyczne sztylety: Ciernie Martwych Bogów. Stracił je, a ostrza zostały rozrzucone po najdalszych zakątkach Thedas. Wszędzie, gdzie się jednak pojawiły, Ciernie zostawiały po sobie rozpacz i zniszczenie. Kobieta, która odkopała szczątki miecza, krótko po tym wydarzeniu umarła od zarazy. Kowal wpadł do swej kuźni. Każdy, kto choć przez chwilę miał w rękach któryś z Cierni, zginął nagłą śmiercią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz