środa, 23 stycznia 2013

Demon pychy


Wyjaśnię wam, jak to jest zmierzyć się z demonem pychy, przyjaciele.
Możecie drwić z tego i zarzekać się, że wasze zdolności służą do walki z magami, lecz często przyjdzie wam stawić czoło demonowi. Maleficarowie przywołują je i zmuszają do służby, i choć czasami są one zmuszone opętać nosiciela, staną przed wami również w prawdziwej postaci… A wtedy są naprawdę potężne. Nie lekceważcie ich.
Pycha jest silny i inteligentny. Gdy spotkacie takiego w prawdziwej formie, najczęściej będzie atakować ognistymi i lodowymi pociskami. Te pierwsze palą przeciwników, a od magicznego płomienia zajmie się wszystko, co nosicie, niezależnie od materiału. Lód wykorzystują do zamrażania wroga w miejscu – uważajcie więc, gdyż z upodobaniem stosują tę taktykę przeciwko wojownikom. Wierzcie mi, że wiele oddziałów templariuszy, polegając na przewadze liczebnej, popełniło ten błąd i słono za to zapłaciło. A jeśli sądzicie, że pomoże wam wsparcie innych magów, mylicie się. Demony pychy potrafią zyskiwać chwilową niewrażliwość na magię i z łatwością przychodzi im rozpraszanie rzuconych na was zaklęć… Równie łatwo jak my, paladyni, przełamujemy zaklęcia magów.
Zastanówcie się nad tym, przyjaciele. Uważajcie, by nie poniosła was pycha, gdyż wtedy możecie upodobnić się do tych diabłów.
— wykład Vherna, komendanta templariuszy z Tantervale, 6:86 Stali.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz