piątek, 25 stycznia 2013

Dirthamen: Strażnik Tajemnic

Bliźniacy Falon’Din i Dirthamen są najstarszymi dziećmi Wszechojca Elgar’nana i Mythal, Wielkiej Opiekunki. Byli oni nierozłączni od urodzenia, a ich braterską miłość znali wszyscy. Dlatego właśnie mówimy jednym tchem o Falon’Dinie i Dirthamenie, gdyż nawet w opowieści nie zniosą oni rozłączenia.
Gdy świat był młody, bogowie często chodzili po ziemi, a Falon’Din i Dirthamen nie byli wyjątkiem. Fascynowały ich cuda naszej ziemi. Bawili się ze zwierzętami, rozmawiali z drzewami i kąpali się w jeziorach i strumieniach. Ich dni pełne były radości i nie znali smutku.
Lecz pewnego dnia, na spacerze w lesie, Falon’Din i Dirthamen napotkali starą, chorą łanię dogorywającą pod drzewem. „Dlaczego siedzisz bez ruchu, siostrzyczko?”, zapytał Falon’Din.
„Pobaw się z nami”, dodał Dirthamen.
Łania odparła: „Niestety nie mogę. Stara już jestem i choć pragnę udać się na spoczynek, moje nogi nie chcą mnie dalej unieść”.
Ulitowawszy się nad łanią, Falon’Din wziął ją w ramiona i zaniósł na spoczynek za Zasłonę. Dirthamen próbował podążyć za bratem, lecz zmienne ścieżki za Zasłoną nie pozwoliły mu iść dalej. Pierwszy raz rozdzielony z Falon’Dinem Dirthamen wędrował bez celu, póki nie natrafił na dwa kruki.
„Zgubiłeś się i wkrótce znikniesz zupełnie”, powiedział kruk imieniem Strach.
„Twój brat cię opuścił. On już cię nie kocha”, dodał drugi, imieniem Fałsz.
„Nie zgubiłem się, a Falon’Din mnie nie opuścił”, odrzekł Dirthamen. Zapanował nad krukami i zmusił je, by zaniosły go do brata. Posłuchały go, pokonane i zmuszone do służby.
Gdy Dirthamen odnalazł Falon’Dina, znalazł również łanię, znów chyżą, gdyż jej duch uwolnił się z okowów słabego ciała. Widok ten napełnił radością serca braci. Falon’Din poprzysiągł zostać, by przenosić dusze zmarłych na miejsce ich spoczynku, jak ową łanię. A Dirthamen został z nim, bowiem bliźniacy nie zniosą rozdzielenia.

— fragment Historii Falon’Dina i Dirthamena, opowieści Gisharela, opiekuna klanu Ralaferin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz