sobota, 26 stycznia 2013

Dziennik Triana

11 Ferventis: Spostrzegłem Gorima, gdy szukał części ceremonialnej zbroi mojej siostry, by gotowa była na ucztę. Zatrzymałem go i zapytałem, jak przebiegają przygotowania. Wspomniał, że na jednym z naramienników pojawiła się plama. Jego oddanie zrobiło na mnie duże wrażenie. Jest względem naszej rodziny niezwykle lojalny.

23 Ferventis: Szedłem właśnie do Ojca, by omówić z nim sprawy traktatu, gdy natknąłem się na posłańca. Kiedy spytałem go, dlaczego plącze się po królewskim pałacu, wydukał coś o tym, że przynosi dar dla „nowego komendanta” i poprosił mnie (prawie błagał), abym przekazał tenże przedmiot mojej siostrze. Ja miałbym to zrobić! Następca tronu Orzammaru nie biega z posyłkami na skinienie byle posłańca! Pewnie dopiero zaczął pracować w tym fachu. Kazałem go wyrzucić, nadal będąc wstrząśniętym całą sytuacją.
Później dowiedziałem się, że to Bhelen powiedział posłańcowi, iż najszybszym sposobem na dostarczenie czegokolwiek naszej siostrze będzie uczynić to za moim pośrednictwem, i kazał mu czekać, aż będę przechodzić. Nie wypada, by książę Orzammaru płatał takie figle. Powinien wreszcie dorosnąć i zrozumieć, że jest członkiem rodziny królewskiej, co wymaga z jego strony odpowiedzialności.

24 Ferventis: Dziś rano natrafiłem (znowu!) na tę małą… towarzyszkę zabaw Bhelena. Skradała się korytarzem w pobliżu jego sypialni. Pewnie próbowała coś ukraść albo już ukradła. Jej pierś wydała mi się pełniejsza niż u większości przyzwoitych dam. Czyżby jakieś klejnoty ukryte w staniku? Tak czy owak, udawałem, że jej nie widzę. W przeciwnym razie sytuacja byłaby niezręczna. Bhelen mógłby trzymać ją w swej komnacie, skoro już nie może się bez niej obejść. Braciszek zbyt wiele uwagi poświęca zabawie i przyjemnościom, a za mało swym książęcym obowiązkom. Gdy będę miał trochę czasu, pomówię z nim o dyscyplinie. Niestety w tej chwili pochłaniają mnie zadania, które złożył na mych barkach Ojciec.

26 Ferventis: Pamiętać o tym, by wysłać jakiś drobiazg Jayli Helmi w dowód wdzięczności. Przymierze pomiędzy Helmi oraz Aeducanami musi pozostać mocne. Lady Jaylia zgodzi się oczywiście za mnie wyjść, bo prędzej czy później zostanę królem, ale nie zaszkodzi zachowywać się grzecznie, dbać o to, by dama była zadowolona. Słyszałem, że jacyś powierzchniowcy sprzedają jedwabie. Może poślę przybocznego, żeby kupił coś ładnego. Ulubiony kolor Jaylii: turkusowy.

28 Ferventis: Usłyszałem o Próbach organizowanych na cześć naszej siostry. Dla mnie, kiedy obejmowałem swe pierwsze dowództwo, takich Prób nie zorganizowano, a jestem przecież następcą tronu! Co się dzieje? Muszę udać się na te Próby i zaznaczyć swą obecność. Orzammar nie może zapomnieć, że to ja mam być jego następnym królem.

— z dziennika Triana Aeducana.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz