czwartek, 24 stycznia 2013

Elfy z Dalii

Z czasem imperia ludzi runą. Widzieliśmy to już niezliczoną ilość razy. Póki co, czekamy, trzymamy się dzikiego pogranicza, hodujemy halle, budujemy aravele i jesteśmy dla ludzi ruchomym celem, staramy się pamiętać o dawnych zwyczajach i nauczyć się ponownie tego, co zostało zapomniane.
Wzywamy imiona pradawnych bogów, choć ci milczą od upadku Arlathanu, by przypomnieli sobie o nas pewnego dnia. Wzywamy Elgar’nana, Najstarszego ze Słońca, Tego, Który Obalił Ojca; Mythal Opiekunkę; Straszliwego Wilka, Fen’Harela; Łowczynię Andruil; Falon’Dina, Przyjaciela Zmarłych; Dirthamena, Strażnika Tajemnic; Ghilan’nain, Matkę Hallę; June, Mistrza Rzemiosła; Sylaise, Opiekunkę Ogniska.
Co dziesięć lat zbieramy się na Arlathvhen, by ponownie opowiedzieć nasze dawne historie, by pamięć o nich nie zginęła. Albowiem gdy ludzkich królestw już nie będzie, musimy być gotowi, by nauczyć innych, co znaczy być elfami.

— według opowieści Gisharela, opiekuna dalijskiego klanu Ralaferin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz