sobota, 26 stycznia 2013

Historia Drydenów

W następnych latach po oblężeniu Szczytu Wojownika wszyscy członkowie rodu Drydenów byli ścigani przez żołnierzy króla. Szlacheckie nazwisko Drydenów było mieszane z błotem, a wszystkie majątki i posiadłości rodu przejęła korona. Król bał się, że rebelię wznieconą przez Sophię podejmą jej wierni przyjaciele i krewni, toteż wszyscy powiązani z rodem Drydenów bardzo ucierpieli. Nic dziwnego zatem, że pozostali Drydenowie zostali bez przyjaciół i bezpiecznego domu.
Toben Dryden, brat Sophii i opiekun jej synka, musiał opuścić Ferelden. Wykupił bilet do Antivy na statku handlowym i podróżował pod nazwiskiem Derocher. Na miejscu Toben zaczął budować nowe, spokojne życie dla siebie i siostrzeńca. Rozkręcił niewielki interes i w końcu wyrobił sobie opinię jako kupiec.
Kupiecki ród Derocher prosperował, zaś nazwisko Drydenów zostało prawie zapomniane. Jednak 8:15 Błogosławionego, Silvie Derocher odkryła stare dokumenty należące do Tobena i złożyła historię rodu w całość. Kierowana dumą, a może naiwnością, Silvie przyjęła nazwisko Dryden i powróciła do Fereldenu.
Król Arland nie żyje, a nazwisko Drydenów przetrwało. Nasz ród przetrwał – a nawet rozkwitł – od czasu śmierci Sophii Dryden. Może fereldeńska szlachta ciągle spluwa na samą wzmiankę o Drydenach, lecz my wiemy, że Sophia Dryden była lepsza od nich, niczym królowa, i że była bohaterką całego Fereldenu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz