sobota, 26 stycznia 2013

Historia Szczytu Wojownika: rozdział czwarty

Jednakże pozostała jedna tajemnica stanowiąca zagadkę nawet dla samej komendantki Halwic. Kiedy komendant Asturian wiedziony Powołaniem udał się na Głębokie Ścieżki, nie miał w ręku Potęgi Asturiana, swego miecza wykutego przez krasnoludzkich mistrzów i otrzymanego z okazji ukończenia Szczytu Wojownika. Nie przekazał też broni swej następczyni ani żadnemu z Szarych Strażników.
Choć niektórzy utrzymują, że Asturian zniszczył ów oręż w starczej głupocie, inni wierzą, że ukrył go gdzieś wewnątrz twierdzy. Pewien młody Strażnik mówił, że Asturian chwycił go za ramiona, przeszył spojrzeniem i rzekł: „Miecz przypomni ci o tym, co znaczy być Strażnikiem. Gdy nadejdą cienie, wypowiedz przede mną słowa swej przysięgi”.
Nie wiadomo do końca, co to właściwie miało znaczyć.

— fragment Historii Szarej Straży w Fereldenie, pióra brata Genitivusa, uczonego Zakonu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz