sobota, 26 stycznia 2013

Legenda Kalenhada: rozdział trzeci

Legenda Kalenhada mówi, że uczucie lady Shayny do jej króla wykraczało poza zwykłą przyjaźń. Niewiasta kochała go, ale utrzymywała ten fakt w tajemnicy z poczucia obowiązku i honoru. Gdy przebrana wiedźma zaoferowała jej eliksir miłości – była to wiedźma, która później okazała się szukającą zemsty siostrą arla Simeona – lady Shayna uległa pokusie. Podała eliksir Kalenhadowi, ale królowa Mairyn przyłapała ich razem tej nocy i załamana uciekła z Denerim do swego ojca, Myrddina. Gdy mu o wszystkim opowiedziała, wściekł się, grożąc, że cofnie poparcie, jakiego udzielił Kalenhadowi, i na powrót rozpocznie wojnę domową.
Mówią, że lady Shaynę męczyło poczucie winy z powodu tego, że manipulowała uczuciami swego najlepszego przyjaciela, i przyznała się do korzystania z zakazanej magii. Choć powinna płacić za to głową, Kalenhad wybaczył lady Shaynie i nie zgodził się na egzekucję. Rozwścieczony Myrddin podburzył pozostałych arlów przeciwko Kalenhadowi oraz lady Shaynie. Nie minęło wiele czasu, a Ferelden ponownie znalazł się na krawędzi wojny domowej.
Lady Shayna wbrew rozkazom Kalenhada, w pojedynkę, udała się do Mairyn, by błagać ją o pokój i zlitowanie. Została jednak pochwycona przez Myrddina i zamordowana. Wściekły, ale i zasmucony Kalenhad wyzwał Myrddina na honorowy pojedynek, którego żaden z nich nie chciał, ale który – z czego obaj zdawali sobie sprawę – był już nie do uniknięcia. Myrddin zginął. Śmierć najpotężniejszego sprzymierzeńca króla, a zarazem ważnego arla, była zbyt silnym wstrząsem dla młodego królestwa. Pozostali arlowie nie chcieli wycofać się ze swych żądań względem Kalenhada. Znów pojawiła się groźba wybuchu wojny domowej. Kalenhad po raz ostatni udał się do swej żony, a później po prostu zniknął. W pozostawionym Mairyn oświadczeniu zrzekł się tronu na rzecz syna, którego nosiła w swym łonie królowa, a który w końcu zasiadł na tronie jako król Weylan I. To jemu właśnie przypisuje się założenie po dziś dzień utrzymującej się u władzy dynastii Theirinów. Po Kalenhadzie zaś wszelki słuch zaginął.
Legenda Kalenhada z biegiem czasu przybierała na znaczeniu, mnożyły się opowieści i świadkowie, którzy go rzekomo widzieli, nawet w czasach, gdy dawno już musiał być martwy. Niektórzy mówią, że zniknął gdzieś w Głuszy Korcari, zamieszkał pośród krasnoludów albo że został mnichem gdzieś w dalekim klasztorze. W 7:88 Burzy Zakon uznał Kalenhada za jednego z Pomazańców. Jego miecz, Nemetos, pozostał w posiadaniu Mairyn i w następnym stuleciu stał się symbolem fereldeńskiej godności królewskiej. Plotki o jego mocach magicznych przybierały na sile i kiedy został utracony w zasadzce, w której w 8:24 Błogosławionego zginął król Venedrin, uznano ten fakt za wielki cios dla linii Theirinów. Od tamtej pory pojawiło się kilka fałszywych mieczy, ale prawdziwego nie odnaleziono.

— fragment Legendy Kalenhada, autorstwa brata Herrena, skryby Zakonu, 8:10 Błogosławionego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz