czwartek, 24 stycznia 2013

Miecz Lata

W 8:84 Błogosławionego lord Montsimmard, czempion Wielkiego Turnieju z Ansburga, zlecił wykonanie miecza dla swego najmłodszego syna – Luisa, który chciał zostać rycerzem. Chcąc dla swego dziecka tylko tego, co najlepsze, lord Aurelien odszukał najsłynniejszego mistrza sztuki kowalskiej i błagał starca, aby ten wykonał ostrze. Vercenne odmówił. Zawodził go już wzrok i nie chciał wracać do pracy. Aurelien zaproponował niebotyczną sumę w suwerenach i w końcu zdołał pokonać opór rzemieślnika.
Stary mistrz trudził się przez wiele miesięcy, składając kolejne warstwy stali i dokładając wszelkich starań, aby broń była idealnie ostra. Stworzył miecz dorównujący długością wzrostowi mężczyzny, ostry niczym cięty język szlachcianki. Vercenne uznał go za swoje najdoskonalsze dzieło i nazwał, ironicznie, „Mieczem Lata”, ponieważ wykuł broń w zimie swego życia.
Lord Aurelien przyjechał razem z Luisem, aby odebrać miecz z rąk starego mistrza. Kiedy jednak chłopiec zobaczył Miecz Lata, odrzucił dar. Tak duże dwuręczne miecze wyszły już z mody. Wolał estoka. Aurelien zawstydził się i nalegał, aby Luis przyjął ostrze i przeprosił mistrza Vercenne’a, ale bezskutecznie. Kowal przeklął chłopca, mówiąc, że poniesie klęskę bez względu na to, jaką będzie się posługiwał bronią.
Luis został w końcu pasowany na rycerza. W 8:98 Błogosławionego otrzymał dowództwo nad rycerzami Denerim i miał nadzieję, że będzie mógł się czymś wykazać. I udało mu się. Był najbardziej znienawidzonym rycerzem w całym Fereldenie, dobrze znanym z powodu zepsucia. W 9:1 Smoka zmierzył się w bitwie pod Avinash z Loghainem mac Tirem. Luis już na początku walki stracił swój estok i został odcięty od swych ludzi. Ostatecznie musiał się zmierzyć z Loghainem samotnie, uzbrojony tylko w Miecz Lata – broń, której nigdy wcześniej nie dobywał. Tu, gdzie duma była na nic, mogłaby go ocalić praktyka. Loghain szybko rozprawił się z nadętym kawalerem, a miecz zabrał jako trofeum.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz