piątek, 25 stycznia 2013

Mythal: Wielka opiekunka

Gdy Elgar’nan pokonał słońce, swego ojca, na całym świecie zapanowała ciemność. Zadowolony z siebie Elgar’nan pragnął pocieszyć swą matkę, przywracając jej wszystko, co słońce zniszczyło. Ziemia jednak wiedziała, że bez słońca nic nie będzie rosnąć. Powiedziawszy to Elgar’nanowi, poczęła go błagać o uwolnienie ojca. Elgar’nan był jednak pełen dumy, a jego zemsta była sroga, co czyniło go nieczułym na prośby matki.
W takiej chwili z morza łez wyszła na ziemię Mythal. Gdy położyła dłoń na czole Elgar’nana, ten, uspokoiwszy się pod jej dotykiem, zrozumiał, że gniew zwiódł go na manowce. Zawstydzony udał się na miejsce uwięzienia słońca i przemówił doń. Słońce zaś, targane wyrzutami sumienia, zgodziło się na jego warunki.
Tak oto słońce znów wspięło się na niebo i oświetliło ziemię swym złotym blaskiem. Elgar’nan i Mythal, z pomocą ziemi i słońca, przywrócili wszystkie istoty, które słońce zniszczyło, a one znów zapełniły ziemię. A w nocy, gdy słońce szło spać, Mythal zbierała świecącą ziemię wokół jego łóżka i, ulepiwszy z niej kulę, wieszała ją na niebie jako odbicie pełnej chwały słońca.

— fragment Opowieści o dotyku Mythal, według słów Gisharela, opiekuna klanu Ralaferin.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz