czwartek, 24 stycznia 2013

Pod Koroną i Lwem

Dawno temu, w czasie Satinaliów, grupa bardów zebrała się w Amarancie, by ustalić, czyje pieśni najbardziej poruszają duszę i czyj żołądek najlepiej trawi paskudne trunki.
Pierwszy z bardów padł w środku ballady w miskę owsianki, drugi na łono urodziwej panny (niektórzy twierdzą, że dobrze wyszedł na przegranej). Kolejny nie mógł utrzymać w sobie posiłku. Tak po kolei powalało ich zmęczenie, nuda i pijaństwo.
Żaden z mężów nie ostał się na nogach. Tylko ja, piękna i wspaniała Rosalyn, pani i mistrzyni gospody Pod Koroną i Lwem, pokazałam, że żaden mężczyzna nie przewyższy najdrobniejszej z panien.

— fragment Wojny Lwów, autorstwa pieśniarki Rosalyn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz