czwartek, 24 stycznia 2013

Portowe miasto Amarant

Poza Fereldenem miasto Amarant od razu kojarzy się z całym arlatem, lecz przed orlesiańską inwazją była to tylko skromna wioska rybacka, choć posiadała znakomicie usytuowaną przystań. W tamtych czasach niewiele królestw chciało handlować z „barbarzyńcami” z Fereldenu.
Miasto szybko się zmieniło, gdy nadeszli Orlesianie. Wybudowali tymczasowe nadbrzeża, by móc zacumować okręty pełne rycerzy, i przez pewien czas Amarant stanowił stolicę okupowanego Fereldenu. Bann Amarantu stał się jednym z najbogatszych magnatów królestwa, gdyż wełna i inne towary przechodziły przez pełne porty tego miasta.
 Podczas wojny wyzwoleńczej uciekający Orlesianie złupili miasto, lecz poza tym nie dokonali zniszczeń. Amarant szybko odzyskał pierwotne bogactwo. Cóż za ironia, że obecny dobrobyt miasto zawdzięcza właśnie orlesiańskim okupantom. Lepiej jednak nie mówić tego przy miejscowych.

— fragment Kronik północnego Fereldenu, pióra brata Bedine, uczonego Zakonu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz