sobota, 26 stycznia 2013

Poszukiwacze Złóż

Głupcy i renegaci, co do jednego. Rozumiemy, że jest czas na uporządkowane poszukiwania skarbów, ale nie wtedy, gdy tracimy kontakt z tym, co najważniejsze. Jakie zdobyli fortuny, jakie wznieśli domy? Pomniejsze złoża, jakie udało im się odszukać, nie zaspokoiły ani wymagań Kongresu, ani ich własnych żądz. Z czasem ich działania mogą być tylko coraz bardziej chaotyczne. Choć nie zgłoszono jeszcze żadnych incydentów, w końcu naruszą stabilność któregoś z głównych korytarzy.
Decyzją tego Kongresu wszelkie poszukiwania zostają ograniczone do czasu potwierdzenia stabilności Głębokich Ścieżek. „Poszukiwacze złóż” mogą szukać szczęścia w handlu. Niech zwierzęta kierują się przy kopaniu wskazaniami własnego nosa. Krasnoludy prowadzą prace w starannie wybranych miejscach.

— fragment notatki Kongresu.

Rogan zdołał wyciąć dzisiaj piękny szyb do niewielkiej żyły, ustawiając podpory przy spągu tak, że przypominały kręgosłup. Ma talent do układania otulin. Wygląda to niemal jak kryształ. Przysięgam, mógłbym uderzyć i usłyszeć, jak śpiewa Kamień. Według każdego inspektora takie wzmocnienia zostałyby uznane za „niestandardowe”, ale nie o to chodzi, nie? Pozwalamy, aby Kamień prowadził nas tam, dokąd chce. Nie rąbiemy nowego chodnika, aby w pałacu znalazła się kolejna spiżarnia. Podejrzewam, że podczas następnego posiedzenia Kongresu zniosą nasze przywileje. Życzę im szczęścia. Nigdy nas nie znajdą, aby doręczyć ustawę. Boją się obranej przez nas drogi.
Jesteśmy blisko. Kamień nas do czegoś prowadzi. I do sztolni, jeśli pozwolę, by przeszkodziły nam krasnoludy, które nie słuchają swych zmysłów.

— fragment dziennika Brunara, członka założyciela Poszukiwaczy Złóż.

Nie możemy dalej tolerować rażącego lekceważenia Kongresu i oficjalnej doktryny w zakresie prac wydobywczych. Działania waszego zespołu prawdopodobnie uniemożliwią nam realizację dwóch przyszłych projektów, co pociągnie za sobą kosztowne zmiany w planach Głębokich Ścieżek. Na szczęście budowa głównego szybu nie zostanie przerwana, bo musielibyście się liczyć z dodatkowymi karami. Twierdzenie, że waszymi działaniami kieruje Kamień, sugeruje nie tylko całkowitą ignorancję w zakresie fazy planowania, ale może także oznaczać wczesny etap zatrucia lyrium. Złamaliście kodeks górniczy Orzammaru i niniejszym tracicie prawo roszczeń do wszelkich znalezisk poczynionych w trakcie nielegalnej działalności. Kongres oczekuje odpowiedzi w ciągu trzydziestu dni. W przeciwnym razie na wasz ród, a także na członków waszego zespołu spadną dodatkowe kary.

— wezwanie z urzędu Kongresu.

Tu macie odpowiedź: weźcie głęboki oddech w krótkim szybie.
B.
— przypis sporządził Brunar, współzałożyciel Poszukiwaczy Złóż.

Wpakowaliśmy się w kłopoty. Żyła lyrium Rogana doprowadziła nas wprost na skrzydło mrocznego pomiotu. Oceniając po zgromadzonym sprzęcie, brakowało im jakiegoś tygodnia, może mniej, aby przebić się do tego nowego szybu pod Orzammarem. Znaleźliby się za wszystkimi patrolami. Kamień wiedział. Wiedział i poprowadził swych wybrańców obietnicą rudy, którą czuliśmy w kościach. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, zawalenie tej jaskini odbierze mrocznemu pomiotowi ochotę do górnictwa. W Orzammarze nikt nigdy nie dowie się, jakie było ryzyko. Odczują tylko słabe tąpnięcie. Może pojawi się rysa na królewskiej fontannie.

Ładunki zostały podłożone. Wiemy, że zadziałają. Znamy cenę. Kamień wskazał nam drogę do domu.

— fragment dziennika Brunara, członka założyciela Poszukiwaczy Złóż.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz