czwartek, 24 stycznia 2013

Uthenera

Dla starożytnych elfów, które żyły w czasie Arlathanu, Uthenera była aktem oddawania czci. Elfy nie starzały się. Nie były nieśmiertelne, ale nie cierpiały na zanik ciała ani umysłu. Jedyną słabością była słabość ducha.
Nie zdarzało się to często, ale starsze elfy podobno dożywały momentu, kiedy stawały się znużone życiem. Wspomnienia stawały się zbyt ciężkim brzemieniem i, zamiast pogrążyć się bez reszty w samouwielbieniu, dobrowolnie odsuwały się na bok, by pozwolić nowym pokoleniom prowadzić lud.
Uthenera znaczy „długi sen”, podczas którego stary elf odpoczywa w komnacie, która jest na poły łóżkiem, na poły grobowcem. Stary elf, wśród uroczystej ceremonii z udziałem całej rodziny, zasypiał, nie budząc się z tej drzemki przez kilka wieków – lub wcale. Z czasem ciało poczynało słabnąć i stary elf rzeczywiście umierał. Przez cały ten czas rodzina wciąż odwiedzała komnatę, by złożyć wyrazy szacunku temu, który zdobył się na tak wielką ofiarę.
Wraz z przybyciem ludzi i przyspieszeniem przepływu elfiej krwi, które wkrótce nastąpiło, te czasy skończyły się na zawsze.

— z księgi Co przeminęło, autorstwa Hassandriela, pana Halamshiral, 2:7 Chwały.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz