czwartek, 24 stycznia 2013

Yusaris

Potwory mając za towarzyszy, wyruszył,
Opuszczoną ścieżką wilków, tropem smoka,
Do krainy skutej wiecznym lodem.

Powietrze stało się rzadkie niczym biedaka zupa,
Kamienne ścieżki wyłożone były kośćmi
samotnych zmarłych. Tam zamieszkał Dein. 
Pięćdziesiąt mieczy przerdzewiało do szczętu, 
Zanim w końcu znaleźli jaskinię Fenshala,
Pradawnego strażnika gór, wilczej zguby.
Dein sposobu szukał na pokonanie smoka,

Stwora stworzonego z ognia, szponów, o łuskach
Jaśniejszych niż kolczuga, o zębiskach większych niźli człowiek.
Wszędzie wokół drzemiącego żmija walały się kości:
Wilków, ludzi, niezliczonych bestii.
Odór śmierci przeraził nawet wilcze stado,
A zdesperowany Dein przekradł się do jaskini,
Aby samotnie ubić potwora.

Wśród kości jego dłoń znalazła
Miecz lśniący niczym gwiazda: Yusaris,
Przed wiekami dla lorda Alamarri wykuty przez krasnoludy,
Latami czekał cierpliwie, aby raz jeszcze ruszyć do walki.
A Dein uwolnił go z ziemi i uderzył
W oko śpiącego jeszcze smoka
Szybkim, straszliwym ciosem.

I przebudził się Fenshal, wściekły, po to tylko, by skonać.
— źródło: Dein i wilkołak.

Legenda o mieczu Yusaris jest starsza od Andrasty. Ostrze, które Dein znalazł wśród skarbów smoka i którym zabił zarówno Fenshala, jak i wilkołaka, przeszło w ręce jego syna, Haftera.
Być może Dein był postacią fikcyjną, ale istnienie Haftera jest faktem. W 1:40 Bóstw poprowadził plemiona Alamarri do walki z mrocznym pomiotem, który wdarł się do doliny Fereldenu z ziem krasnoludów. Nie tylko udało mu się przepędzić hordę, ale zdołał także zwyciężyć połączone siły Awarów i Chasyndów, którzy chcieli wykorzystać wojenny zamęt. Zdobył tak wielki szacunek wśród plemion, że został uznany za pierwszego teyrna.
Po wielu latach spokojnego panowania Hafter opuścił podobno Ferelden i z mieczem w dłoni pożeglował na wschód po Amarantowym Oceanie. Nikt go już później nie widział.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz