niedziela, 31 marca 2013

Valendrian



Pamiętajcie, że nasza siła tkwi w przywiązaniu do tradycji i do siebie nawzajem.

Każde obcowisko ma swego hahrena, czyli starostę. To hahren swata osieroconych, to on negocjuje ze strażnikami w razie kłopotów, a także jest przywódcą i przyszywanym wujem dla mieszkańców obcowiska.
Tytuł ten, jak wiele innych rzeczy, jest pozostałością z czasów Arlathanu, gdyż hahrenowie niekoniecznie są najstarsi w danej społeczności czy starzy w ogóle. Tradycyjnie ten tytuł należy się najstarszemu duchem: najmądrzejszemu, najsprytniejszemu i trzeźwo myślącemu. Valendrian został hahrenem obcowiska w Denerim koło trzydziestki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz